Powstań, świeć, Jeruzalem, bo przyszło twe światło i chwała Pana rozbłyska nad tobą. Bo oto ciemność okrywa ziemię i gęsty mrok spowija ludy, a ponad tobą jaśnieje Pan i Jego chwała jawi się nad tobą. I pójdą narody do twojego światła, królowie do blasku twojego wschodu. Podnieś oczy wokoło i popatrz: Ci wszyscy zebrani zdążają do ciebie. Twoi synowie przychodzą z daleka, na rękach niesione twe córki. Wtedy zobaczysz i promienieć będziesz, zadrży i rozszerzy się twoje serce, bo do ciebie napłyną bogactwa zamorskie, zasoby narodów przyjdą ku tobie. Zaleje cię mnogość wielbłądów, dromadery z Madianu i z Efy. Wszyscy oni przybędą ze Saby, ofiarują złoto i kadzidło, nucąc radośnie hymny na cześć Pana.

 

Blask chwały narodzonego Boga był wezwaniem, by najpierw Naród Wybrany zajaśniał blaskiem, by patrząc na niewinne Dziecię, uwierzył w moc i potęgę Boga, który wybawi swój lud. Ale ów blask chwały nie jest porażającym nieprzyjaciół czy wrogów, ale zaproszeniem, by i oni zechcieli uwierzyć w Światłość Świata, która pokaże właściwą drogę ku niebu.