Dziadkowie Pana Boga…

Sobota, św. Joahima i Anny (Mt 13,24-30)

Jezus opowiedział tłumom tę przypowieśćł: Królestwo niebieskie podobne jest do człowieka, który posiał dobre nasienie na swej roli. Lecz gdy ludzie spali, przyszedł jego nieprzyjaciel, nasiał chwastu między pszenicę i odszedł. A gdy zboże wyrosło i wypuściło kłosy, wtedy pojawił się i chwast. Słudzy gospodarza przyszli i zapytali go: Panie, czy nie posiałeś dobrego nasienia na swej roli? Skąd więc wziął się na niej chwast? Odpowiedział im: Nieprzyjazny człowiek to sprawił. Rzekli mu słudzy: Chcesz więc, żebyśmy poszli i zebrali go? A on im odrzekł: Nie, byście zbierając chwast nie wyrwali razem z nim i pszenicy. Pozwólcie obojgu róść aż do żniwa; a w czasie żniwa powiem żeńcom: Zbierzcie najpierw chwast i powiążcie go w snopki na spalenie; pszenicę zaś zwieźcie do mego spichlerza.

Dzisiejsze wspomnienie św. Joahima i Anny – dziadków Pana Jezusa – jest takim bardzo prostym, ale jednym z największych dowodów na Jego człowieczeństwo. Tak! Chrystus jest Bogiem i Człowiekiem. Urodził się w ludzkiej rodzinie i tę rodzinę uświęcił. W niebie zapytam Joahima i Annę jak to jest być dziadkiem i babcią Boga! :) Z błogosławieństwem +, ks. Michał scj


read more

Nasze „tak!”…

Czwartek, św. Kingi (Mt 13,10-17)

Uczniowie przystąpili do Jezusa i zapytali: Dlaczego w przypowieściach mówisz do nich? On im odpowiedział: Wam dano poznać tajemnice królestwa niebieskiego, im zaś nie dano. Bo kto ma, temu będzie dodane, i nadmiar mieć będzie; kto zaś nie ma, temu zabiorą również to, co ma. Dlatego mówię do nich w przypowieściach, że otwartymi oczami nie widzą i otwartymi uszami nie słyszą ani nie rozumieją. Tak spełnia się na nich przepowiednia Izajasza: Słuchać będziecie, a nie zrozumiecie, patrzeć będziecie, a nie zobaczycie. Bo stwardniało serce tego ludu, ich uszy stępiały i oczy swe zamknęli, żeby oczami nie widzieli ani uszami nie słyszeli, ani swym sercem nie rozumieli: i nie nawrócili się, abym ich uzdrowił. Lecz szczęśliwe oczy wasze, że widzą, i uszy wasze, że słyszą. Bo zaprawdę, powiadam wam: Wielu proroków i sprawiedliwych pragnęło ujrzeć to, na co wy patrzycie, a nie ujrzeli; i usłyszeć to, co wy słyszycie, a nie usłyszeli.

Wszyscy, którzy zamykają się na słowo Jezusa, którzy tak zwyczajnie, po ludzku mówią: „Nie chcę mieć z tym nic wspólnego! Ani z Kościołem, ani z Bogiem…” sami odbierają możliwość Panu Bogu, by zaistniał w ich życiu. To od nas zależy czy Bóg będzie obecny w naszej codzienności czy nie! Powiedzmy więc dzisiaj Bogu nasze „tak!”. Z błogosławieństwem +, ks. Michał scj.


read more

Trudno…

Środa, św. Brygidy, patronki Europy (J 15,1-8)

Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest tym, który uprawia. Każdą latorośl, która we Mnie nie przynosi owocu, odcina, a każdą, która przynosi owoc, oczyszcza, aby przynosiła owoc obfitszy. Wy już jesteście czyści dzięki słowu, które wypowiedziałem do was. Wytrwajcie we Mnie, a Ja /będę trwał/ w was. Podobnie jak latorośl nie może przynosić owocu sama z siebie – o ile nie trwa w winnym krzewie – tak samo i wy, jeżeli we Mnie trwać nie będziecie. Ja jestem krzewem winnym, wy – latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić. Ten, kto we Mnie nie trwa, zostanie wyrzucony jak winna latorośl i uschnie. I zbiera się ją, i wrzuca do ognia, i płonie. Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, poproście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni. Ojciec mój przez to dozna chwały, że owoc obfity przyniesiecie i staniecie się moimi uczniami.

Nie jest łatwo dzisiaj trwać wiernie w Chrystusie jak gałązka latorośli w winnym krzewie. Jest to trudne. Często bowiem pojawiają się pokusy z „innych drzew”, by się przeszczepić, zmienić krzew. Ale Jezus prosi nas dzisiaj, byśmy nie ulegali pokusie, że na innym drzewie będzie nam lepiej. On bowiem zapewnia nam wszystko, czego najbardziej na drodze do nieba potrzebujemy!


read more

Narady…

Sobota, XV Tydzień Zwykły (Mt 12,14-21)

Faryzeusze wyszli i odbyli naradę przeciw Jezusowi, w jaki sposób Go zgładzić. Gdy się Jezus dowiedział o tym, oddalił się stamtąd. A wielu poszło za Nim i uzdrowił ich wszystkich. Lecz im surowo zabronił, żeby Go nie ujawniali. Tak miało się spełnić słowo proroka Izajasza: Oto mój Sługa, którego wybrałem; Umiłowany mój, w którym moje serce ma upodobanie. Położę ducha mojego na Nim, a On zapowie prawo narodom. Nie będzie się spierał ani krzyczał, i nikt nie usłyszy na ulicach Jego głosu. Trzciny zgniecionej nie złamie ani knota tlejącego nie dogasi, aż zwycięsko sąd przeprowadzi. W Jego imieniu narody nadzieję pokładać będą.

Takie „narady” przeciw Jezusowi znane są historii. Niestety trwają one nadal. Nie zakończyły się w momencie ukrzyżowania, nie zakończyły się też wraz ze śmiercią Apostołów. Wręcz odżyły we współczesnym świecie, w Polsce, gdzie tylu organizuje „narady” przeciwko Panu oraz Jego uczniom. Nie bójmy się, pamiętajmy słowa Jezusa: „Jam zwyciężył świat”! Z błog. +, ks. Michał scj


read more

Szabat…

Piątek, XV Tydzień Zwykły (Mt 12,1-8)

Pewnego razu Jezus przechodził w szabat wśród zbóż. Uczniowie Jego, będąc głodni, zaczęli zrywać kłosy i jeść. Gdy to ujrzeli faryzeusze, rzekli Mu: Oto Twoi uczniowie czynią to, czego nie wolno czynić w szabat. A On im odpowiedział: Nie czytaliście, co uczynił Dawid, gdy był głodny, on i jego towarzysze? Jak wszedł do domu Bożego i jadł chleby pokładne, których nie było wolno jeść jemu ani jego towarzyszom, tylko samym kapłanom? Albo nie czytaliście w Prawie, że w dzień szabatu kapłani naruszają w świątyni spoczynek szabatu, a są bez winy? Oto powiadam wam: Tu jest coś większego niż świątynia. Gdybyście zrozumieli, co znaczy: Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary, nie potępialibyście niewinnych. Albowiem Syn Człowieczy jest Panem szabatu.

Ilekroć czytam ten fragment przekonuję się bardzo mocno, że Bóg ustanowił dzień święty właśnie po to, by zatroszczyć się o człowieka. W sytuacji, gdy uczniowie byli głodni, Jezus „złamał” Prawo, by pokazać, że nie człowiek jest dla szabatu, ale szabat dla człowieka. Z błogosławieństwem +, ks. Michał scj.


read more

Polska Izebel…

Środa, Najświętszej Maryi Panny z góry Karmel (Mt 11,25-27)

W owym czasie Jezus przemówił tymi słowami: Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie. Wszystko przekazał Mi Ojciec mój. Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn, i ten, komu Syn zechce objawić.

To dzisiejsze wspomnienie Matki Najświętszej siłą rzeczy przywołuje nam historię Eliasza, który na górze Karmel walczył z prorokami Baala. Służyli oni perfidnej i niszczącej wszystko królowej Izebel. To bałwochwalstwo wprowadzone przez rządzących w kulturę Izraela odbija się echem także i dzisiaj, w Polsce, kiedy ze wszystkich sił dzisiejsi naśladowcy Izebel w polskiej rzeczywistości, chcą „pozabijać proroków”. Nie pozwólmy na to! Bądźmy wierni do końca. Z błog. +, ks. Michał scj.

 

 


read more

Skarb w naczyniach…

Wtorek, św. Bonawentury (Mt 11,20-24)

Jezus począł czynić wyrzuty miastom, w których najwięcej Jego cudów się dokonało, że się nie nawróciły. Biada tobie, Korozain! Biada tobie, Betsaido! Bo gdyby w Tyrze i Sydonie działy się cuda, które u was się dokonały, już dawno w worze i w popiele by się nawróciły. Toteż powiadam wam: Tyrowi i Sydonowi lżej będzie w dzień sądu niż wam. A ty, Kafarnaum, czy aż do nieba masz być wyniesione? Aż do Otchłani zejdziesz. Bo gdyby w Sodomie działy się cuda, które się w tobie dokonały, zostałaby aż do dnia dzisiejszego. Toteż powiadam wam: Ziemi sodomskiej lżej będzie w dzień sądu niż tobie.

Ta Ewangelia zawsze stawia mnie „do pionu”! Nie jest bowiem żadną zasługą nas wierzących, że możemy doświadczać Boga Żywego. To dzięki Jego łasce. Musimy więc z wdzięcznością ochraniać ów „skarb w naczyniach glinianych” i bronić się przed pokusą osądzania drugiego człowieka, który na pierwszy rzut oka może słabiej wierzy od nas… Z błog. +, ks. Michał scj.


read more


WP Like Button Plugin by Free WordPress Templates